FANDOM


  • Witam. Miło by było, gdyby po dodaniu np grafik potraw z TS4 umieścić w przypisach stronę sims4n z której zostały one pobrane. Prawda, że zostały lekko edytowane (wymazane tło, pomniejszenie grafiki), ale nikt mi nie wmówi, że ktoś zrobił screeny potraw pod tym samym kątem. Nadal jest to bardzo nieprzyjemne, kiedy zostało to zrobione bez wiedzy właściciela bloga. Przypisanie sobie cudzej pracy zdaje się nazywane jest kradzieżą. Wystarczy dodać stronę, z której czerpało się treści do przypisów. Pozdrawiam

      Wczytuję edytor...
    • Przyznaję, że niektóre treści zostały zaczerpnięte z Twojego bloga i chciałbym przeprosić za wykorzystanie ich bez Twojej wiedzy, lecz akurat zdjęcia potraw nie pochodzą z tego bloga. ;)

        Wczytuję edytor...
    • Ciekawe, że każde zdjęcie potrawy zostało zrobione z tej samej strony i pod identycznym kątem. Nie wydaje mi się to zbyt prawdopodobne. Nie mam nic przeciwko, żeby korzystać z treści mojego bloga i umieszczać je na innych stronach, o ile link do opracowanego przeze mnie artykułu zostanie również zamieszczony. Często opisanie jakiegoś tematu zajmuje po kilka godzin.

        Wczytuję edytor...
    • Rozumiem to, ale nie jestem w stanie teraz odszukać każdego takiego artykułu, a co do potraw kąt jest jedynie podobny, a oświetlenie i wycięcie całkiem inne, jestem leniwym człowiekiem i nie bawiłbym się w zmienianie każdego screena z osobna.

        Wczytuję edytor...
    • Na przyszłość proszę jednak zamieszczać linki w przypisach. Właśnie dzięki dodawaniu adnotacji o stronach z których się korzystało, nie ma później problemu z tym aby je odnaleźć. Doceniam przyznanie się do używania treści z mojego bloga na innych stronach, lecz niezbyt mnie to ratuje, kiedy osobiście muszę wyszukiwać kto i co postanowił sobie "pożyczyć". Nie ukrywam, że zależy mi na wyświetleniach mojej strony, a nic mi już nie zwróci wyświetleń, które moja strona mogła zdobyć kiedy jako jedyna zawierała dane informacje w polskim fandomie TS4, albo chociaż tych wyświetleń, które mogły zostać nabite przez osoby, które być może chciałyby przeczytać pełny artykuł z fragmentu wykorzystanego na wiki. Ogólnie większość osób czytających te fragmenty na Simsopedii wcale nie zdaje sobie sprawy z tego, że takie artykuły istnieją. Wyłączając kilku moich stałych czytelników, którzy czasem napiszą mi "hej, ktoś kopiuje Ci stronę", w oczach większości internautów mój blog na pierwszy rzut oka zalicza się do tysiąca innych, które prowadzone są na zasadzie "kopiuj - wklej". Trudno mi bronić się przed taką opinią, kiedy autorzy Simsopedii zapominają o dodawaniu przypisów. Zmiana oświetlenia i wycięcie tła obrazka to 2-4 kliknięć w programie graficznym. Bez sensu jest się już o to kłócić, więc nie będę kontynuować tego tematu.

        Wczytuję edytor...
    • Właściwie to, na tej wiki to się nie podaje licencji w przypisach, a na stronie pliku. Właściwie to tak się to robi na większości wiki. A to, że mało kogo spoza administracji obchodzą licencje, to już inna bajka. Istnieją inne sposoby na promowanie bloga. Jeśli by tylko Twoje pliki dawać do przypisów, to to by było średnio sprawiedliwe. A jeśli by wszystkie tak dawać, to więcej strony by zajęły przypisy niż treść. A to nie o to chodzi.

        Wczytuję edytor...
    • Po pierwsze, po zweryfikowaniu te zdjęcia nie są wzięte z Twojego bloga, są zaczerpnięte z innego źródła. W kwestii plików powiem tylko jeszcze, że chyba się troszkę zapędzasz mówiąc że ktoś specjalnie miałby zmieniać oświetlenie tylko po to żeby wstawić to na Simspedię.

      Po drugie, nasza wiki istnieje od 2006 roku i jeśli się nie mylę to tabele są tutaj praktycznie bez żadnych zmian, a jak już to raczej były one tylko kosmetyczne (aczkolwiek poprosiłabym kogoś innego z administracji o potwierdzenie tego).

      Po trzecie, te krzyżówki to jest prosty system w grze. Nie ma żadnego problemu gdyby ktoś stąd dał 10 poziom ogrodnictwa jakiemuś Simowi i sam zrobił sobie krzyżówki, a potem to zanotował. Idąc Twoją logiką musielibyśmy wstawić przypisy do każdej jednej strony która kiedykolwiek zrobiła schemat krzyżowania w The Sims 4.

      Po czwarte i ostatnie, te wszystkie rzeczy są prostą zawartością gry, więc nie możesz mieć praw autorskich wobec nich. Jasne, gdyby to rzeczywiście były pełne opisy zawartości, to byłaby to Twoja twórczość i mogłabyś zażądać przypisów. Niestety to nie jest taki przypadek.

        Wczytuję edytor...
    • FirankaMipińska Hej, mój blog jest malutką stroną, tworzoną przez jedną osobę. Szczerze przyznam, że miałam nadzieję na zbudowanie stronie dobrej opinii dzięki przydatności publikowanych na niej artykułów. Wiadomo, to co dobre i przydatne prędzej czy później zyska na popularności. Nie wykupuję reklam. Nie spamuję linków do sims4n na forach / stronach / blogach. Po prostu pracuję nad treścią bloga i staram się dostosować do oczekiwań czytelników. Liczę na to, że kiedy ktoś już doceni jakąś opracowaną przeze mnie treść, nie okaże tego w sposób, gdzie "pożyczy sobie" to co mu się spodoba i wciśnie we własne opracowanie bez żadnej wzmianki o tym, że korzystał z informacji opracowanych przez kogoś innego. Pochlebia mi, że sama Simspedia zainteresowała się opracowanymi przeze mnie treściami, ale w żadnym razie nie podoba mi się fakt, że oficjalnie się tego wypiera, pomijając mnie w przypisach. Chociaż jak wyżej wspomniał Sms01, niektóre treści zostały zaczerpnięte z mojego bloga. A jak wcześniej już wspominałam w oczach większości internautów mój blog na pierwszy rzut oka jest stroną opracowywaną na fragmentach z Simspedii. Czy to bardzo nieuczciwe, że proszę o zaznaczenie, że korzystano z moich artykułów? Nie uważam, aby należało podawać "wszystkie strony, które publikują coś na dany temat", a jedyne te z których się korzystało do stworzenia artykułu na Simspedię. To pewnie żaden argument bo prowadzę tylko bloga, ale podaję w artykułach źródła, na których wspierałam się przy tworzeniu artykułów. Z pewnością nie zajmuje mi to tak wiele miejsca, aby przypisy przerastały treść. Nie mogę prosić o to, aby na przyszłość uwzględniać w przypisach, że korzystano z mojego bloga, dlatego bo nikt inny się o to nie upomniał?

      Wybacz, jeśli zabrzmiałam tak jakbym chciała "tylko promować swojego bloga" i to kosztem Simspedii. Uważam jednak, że to bardzo nieprzyjemne, że muszę dopraszać się o to, aby Simspedia podawała przypisy stron z których korzysta do stworzenia artykułów. Rzecz w tym, że nie mam pojęcia jakie jeszcze artykuły Simspedia wykorzystywała do tworzenia treści, ale akurat w moim interesie leży właśnie, aby ktoś inny nie przypisywał sobie mojej pracy. Czy jeśli nie chcę bezimiennie opracowywać materiałów na Simspedię, to muszę przestać w ogóle opracowywać je w temacie TS4?

      Moonlight Music Jak już mówiłam, nie jestem w stanie udowodnić, że zdjęcia zostały zaczerpnięte z mojego bloga, chociaż nadal uważam że tak jest. Hmm... Być może ktoś wyciął tło grafik i zmienił oświetlenie nie tylko po to, aby wrzucić to na Simspedię, a może dlatego, że chciał to wrzucić na Simspedię, a to i tak zajmuje całkiem mało czasu, jeśli nie trzeba dzięki temu samemu w TS4 przygotowywać tych wszystkich potraw, aby móc pstryknąć każdemu screena.

      Wcalę nie neguję, od którego roku istnieje Simspedia, lecz mogę się założyć że w 2006 roku nie było na niej tabeli będącej spisem potraw w TS4 wydanym w 2014.

      Jeśli chodzi o krzyżówki roślin, to przykro mi, że nie ma możliwości obejrzenia jak wyglądał ich wypis między kolejnymi edycjami, gdyż wtedy widać byłoby od razu, te moje strzałki "<==", zanim zmieniono tu ich wygląd na lepiej wyglądający. Idąc moją logiką, ktoś nie siedział kilku godzin krzyżując ze sobą wszystkie gatunki roślin z TS4, aby to sobie zapisać i wrzucić na wiki, a poświęcił około 5 minut, na zdobycie tej informacji i wrzucenie na wiki. Już nie odzyskam tego czasu, który straciłam na badanie tych wszystkich kombinacji. Rozumiem jednak, że "takie jest życie". Nie pomyślałam wcześniej, że ktoś może wykorzystać opracowane przeze mnie treści w ten sposób. Teraz staram się temu zapobiec na przyszłość.

      Nie wiem, czy mogę opracować artykuł na temat jakiegoś kolejnego "prostego systemu w grze", który nie został jeszcze opisany w polskim fandomie TS4, bez ryzyka że po krótkim czasie nie pojawi się on w nieco zmienionej formie na Simspedii. Naprawdę tylko ja uważam, że to nie jest fair?

        Wczytuję edytor...
    • Ja chcę tylko powiedzieć, że mówiąc o tabelach chodziło o globalny kod na nie. Owszem, w 2006 nie było tabel pod TS4, ale były te same pod inne części gry. I tyle mam do powiedzenia, dziękuję. ~Arma3000 TablicaBlogEdycje

        Wczytuję edytor...
    • Starałam się być względnie miła w tym temacie, ale naprawdę chyba nie rozumiesz o co tu chodzi i ciągle stawiasz te same argumenty. W tym momencie rzucasz się o to, że ktoś opisał to samo co Ty. Gdy ktoś piszę książkę czysto naukową, wiadomo że nauczył się skądś tej wiedzy, z innych książek, od innych ludzi i prawdopodobnie też ze stron internetowych. No raczej nie odkrył tego wszystkiego sam, a jednak nie wymaga się od niego, aby umieszczał z tyłu książki wzmianki o każdej jednej książce którą czytał na ten temat, nieprawdaż?

      W tym momencie również uważasz że jesteś super wspaniała i jako jedyna osoba postanowiłaś robić te krzyżówki czy zdjęcia potraw, a potem jeszcze powiedziałaś że skopiowaliśmy kod na tabele od Ciebie. Jeśli się przyjrzysz to te zdjęcia są inne, a zrobienie podobnych zdjęć nie jest wcale takie strasznie niewykonalne jak zakładasz, ponieważ pewnie wszystkie zostały zrobione z przodu. Krzyżówki na bardzo dużej ilości stron łącznie z innymi wiki o Simsach również wyglądają podobnie, ponieważ tak działa gra i nie wiem czego wymagasz od innych żeby Twoje były jedyne w swoim rodzaju. I tak jak mówiła Arma wyżej, ten kod na tabele jest globalnie stosowany na Simspedii od bardzo długiego czasu.

      Opisując w charakterze encyklopedycznym coś takiego jak gra, nie możesz się spodziewać że to zawsze będzie jedyne w swoim rodzaju. To jak jak z opisywaniem książki, każdy może to sobie napisać po swojemu, ale zawsze będą one podobne, bo tyczą się tej samej rzeczy.

      Mam nadzieję, że zrozumiesz tym razem o co chodzi i że to jest ostatni raz kiedy muszę odpisywać na ten bezsensowny wątek, i to jeszcze na tablicy już nieaktywnego użytkownika. W razie gdybyś dalej chciała prowadzić tę dyskusję, zapraszam na naszego discorda żeby uniknąć spamu w wątku.

        Wczytuję edytor...
    • Gdzie napisałam, że ktoś skopiował ode mnie kod tabel? Nie mam pojęcia już jak mam z Wami rozmawiać. Przy pierwszym odzewie bardzo ucieszył mnie fakt, że wydawało mi się, iż wzięto sprawę na poważnie. Teraz to bardziej wygląda jakbym powinna być zadowolona z tego, że w ogóle mi odpowiedziano. Już napisałąm, że sprawę grafik do potraw odpuszczam. Mogę sobie swoje mruczeć pod nosem, powieważ te na wiki "zostały wzięte z innego źródła", nikt poza adminami / moderatorami wiki nie musi wiedzieć z jakiego.

      Każdy autor książki naukowej podaje źródło. Bibliografia czasem zajmuje wiele stron. Jest to konieczne, aby uniknąć posądzenia o plagiat.

      Wyżej przyznano się do "zaczerpnięcia niektórych treści" z mojej strony. Nie widzę powodów, aby teraz się tego wypierać.

      Czy to naprawdę takie trudne, aby zacząć dodawać do artykułów wiki źródła? Nie proszę przecież o to, żeby przekopywać się przez historię tego, kto kiedy co dodał i skąd o tym wiedział. Poprosiłam o podawanie źródeł w kolejnych artykułach. Nadal mam nadzieję na "względnie miłe" zachowanie w tym temacie. Możemy oczywiście wrócić do wątku w tym samym temacie na forum.

        Wczytuję edytor...
    • Ehh, najwidoczniej nie zrozumiałaś o co mi tu chodziło, szczególnie z tą książką. Widać, że rzucam grochem o ścianę i nie będę się dalej wypowiadać.

        Wczytuję edytor...
    • Więc wypowiedź, że "autorzy książek naukowych nie podają swoich źródeł", kiedy jest to błędnym stwierdzeniem, była ironią? Więc rzeczywiście nie pojełam w jakim celu została ona zastosowana.

      Domyślam się, że od samego początku polskiej Simspedii nikt, nie przykładał uwagi do źródeł z których korzystano przy tworzeniu artykułów, teraz stało się to niepisanym zwyczajem. W innych wersjach językowych Simspedii w wielu artykułach podawane są jednak linki do stron, z których zaczerpnięto informacji. Zdaję sobie sprawę z tego, że nad np. angielską Simspedią pracuje więcej osób, które opracowują artykuły na podstawie własnych doświadczeń i odkryć w grze The Sims, więc nie można od nich oczekiwać, że do każdego artykułu będą podawać jakieś przypisy. Jest to oczywiste. Kiedy jednak mam podstawy sądzić, że na polskiej wersji Simspedii, wykorzystano treści opracowane przeze mnie, lecz nigdzie o tym nie wspomniano, mogę prosić, aby wyjaśniono mi czy tak było w rzeczywistości i podano w przypisach odsyłacz do mojej strony jeśli mam rację.

      Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i rozumiem, że przebadanie sprawy z poprzednimi artykułami byłoby czasochłonne i męczące dla obu stron. Nie proszę już o to aby dopisać źródła w stworzonych już artykułach, a jedynie staram się zabezpieczyć na przyszłość.

      Czy mogę liczyć na to, że jeśli opracuję materiał o zawartości TS4, a po pewnym czasie na Simspedii pojawi się artykuł, w którym rzeczywiście pojawią się zaczerpnięte z mojej strony treści, to mogę być pewna, że na dole artykułu zobaczę odsyłacz, kierujący do strony z której korzystano?

        Wczytuję edytor...
    • Muszę powiedzieć, że to już zależy od edytora. Przyznaję, że przypisy w przypadku kopiowania są istotne, ale niestety nie mamy pełnej kontroli nad treścią zamieszczaną tutaj. Tzn. owszem obserwujemy to co zamieszczają użytkownicy, ale np. Jeśli jakiś użytkownik zamieści tu treść bez przypisania źródła, to nie mamy co z tym zrobić, tu również w przypadku rzekomego kopiowania Smsa. Wiadomo o co mi chodzi?

        Wczytuję edytor...
    • XDDDDDD

        Wczytuję edytor...
    • Rozumiem. Domyślam się, że to trudne zapanować nad tym, jakie treści ktoś publikuje na Simspedii. Czy mogę jednak prosić o przykładanie większej uwagi do podawania źródeł publikowanych treści? Administratorzy i moderatorzy mogą i wydaje mi się, że nawet powinni naciskać autorów artykułów o podawanie źródeł. Nie potrafię też sama śledzić tego ile osób "inspiruje się" moimi artykułami, nie do każdego mogę dotrzeć, więc nie oczekuję cudów, chociaż Simspedia to duża i szanowana witryna. Jeśli chodzi jednak o przyszłość, kolejne publikowane przeze mnie artykuły. W sytuacji kiedy opublikuję coś, co wcześniej nie istniało, na żadnej polskiej fanowskiej stronie TS4 oraz ktoś z ekipy Simspedii postanowi zamieścić na niej treść, która będzie stworzona w oparciu o mój artykuł, chciałabym jakoś zabezpieczyć się, aby zostało to uwzględnione. Co moge zrobić w takim przypadku?

        Wczytuję edytor...
    • Problem jest taki, że trudno powiedzieć jeśli ktoś się "inspirował" Twoim artykułem - pamiętaj, że artykuły mają charakter encyklopedyczny i nie ma tu miejsca na kreatywne, różnorodne opisy. Jeśli artykuł nie jest skopiowanym tekstem z Twojego bloga (co powinno zostać usunięte btw) nie mamy żadnej pewności że jest on skopiowany od Ciebie.

      Z "zabezpieczeniem się" może być problem, jeśli napiszesz pierwsza na dany temat nie znaczy to że inni od Ciebie kopiują. :/

      Dodam od siebie nt. zdjęć: czy uważasz że The Sims Wiki też od Ciebie kopiuje?

        Wczytuję edytor...
    • Sandy97 Odnośnie zdjęć - dziękuję za porządny argument. Dzięki takiemu argumentowi mogę napisać poniższe.

      Nie miałam racji odnośnie zdjęć potraw z TS4. Najmocniej przepraszam. Po przedstawieniu argumentu, że przecież zdjęcia na angielskiej Wiki, zdjęcia wyglądają podobnie, przyjrzałam się bliżej i po uważnym przyjrzeniu się każdej grafice zauważyłam, że np w Grillowanych owocach na Waszych grafikach i na grafikach w angielskiej Wiki krawędzie są bardziej kanciaste, co jednoznacznie wskazuje na to, że screeny robione były na innych ustawieniach graficznych niż moje. Jeszcze raz przepraszam.

      Sms01 zwracam honory i przepraszam za oskarżenie odnośnie grafik. Popełniłam błąd i niesłusznie Cię osądziłam w ich sprawie.

      Nadal jednak pozostaje sprawa zaczerpnięcia treści z mojego bloga, co zostało już przyznane. Na Simspedii nie podajecie źródeł zaczerpniętych informacji, które pojawiają się w artykułach. Jak na przykład krzyżówki roślin. Żałuję, że nie zrobiłam screenshota strony w Simspedii w czasie, zanim ktoś edytował ich spis, aby wizualnie nie wyglądał już jak kopia z mojej strony.

        Wczytuję edytor...
    • Ale jaki masz dowód że zostały skopiowane?

      Co do Smsa, być może w czasie "researchu" natknął się na Twojego bloga i trochę nadinterpretowywujesz.

        Wczytuję edytor...
    • przyszedłem bo dramy

        Wczytuję edytor...
    • też

        Wczytuję edytor...
    • Sandy97 nie jestem pewna, czy czytałaś moje poprzednie wiadomości, skoro pytasz o to co już wyjaśniałam. Nie mam żadnych "nowych dowodów w sprawie". Nie przeglądam regularnie wiadomości na Simspedii. Gdyby nie zajście z tymi krzyżówkami roślin, nigdy bym nie pomyślała, że mogę aż tak ją "wspierać". Czy administrator / moderator może zobaczyć w dniu dzisiejszym jak wyglądały artykuły przed edycją? Jeśli nie, to domyślam się, że w tej chwili nie mamy o czym rozmawiać. Można zakończyć przesłuchanie.

      Mam nadzieję, że osoby których artykuły wskazałam również odbyły podobną rozmowę z administracją strony, chociaż nie wygląda. Mam uwierzyć, że osoba która przyznała się do korzystania z moich treści, przeprosiła mnie za to przez pomyłkę.

      Dobrze wiedzieć, jak wygląda podejście Simspedii do tematu kopiowania i wzorowania się na publikowanych przez innych treści. Osoba, która zgłosi taką informację, najpierw jest spławiana zapewnieniem, że wszystko zostanie sprawdzone i w razie potrzeby tekst zostanie zamieniony. Kiedy zgłaszająca problem osoba upomina się o dalsze działania, pojawia się kilku "obrońców Simspedii", którzy stawiają argumenty świadczące o tym, że nikt z Simspedii nie poczuwa się do wpisywania źródeł tworzenia swoich artykułów (bo i po co?). Można spróbować obrazić tę osobę. Można przecież nazwać to "dramą" i zwołać jeszcze kilku użytkowników Simspedii, aby się pośmiać. W końcu kilka osób przeciwko jednej przebija wszystko. A jak już przyznała się do jednej pomyłki, to może zawstydzi się na tyle, że przestanie "się rzucać". Może nawet uwierzy w to, że ktoś wyżej przeprosił za wykorzystywanie treści z jej strony, bo na pewno przeprosił tę osobę przez przypadek. Poczekamy, aż się zdenerwuje, pośmiejemy się i nadal nie będziemy podawać źródeł do artykułów. Jeśli "odpowiednio potraktujemy" jedną osobę, już nikt nie będzie miał nerwów, aby się zgłosić z podobną sprawą.

      Tym mało pozytywnym akcentem kończę już tę nierówną walkę, ponieważ nie mam ochoty na kopanie się z koniem, a nie dam zrobić z siebie wielbłąda. Kłamstwo powtarzane po wielokroć nabiera znamion prawdy, więc jeśli będziecie sobie często powtarzać, że nie kradniecie treści, to może nawet w to uwierzycie.

        Wczytuję edytor...
    • Ehhhhh there we go.

      Twoje nastawienie btw nie pomaga, od razu naskakujesz żądając przypisów i nie mając żadnych dowodów (patrz oskarżanie o kradzież zdjęć).

      Źródłem artów w 99% jest angielska The Sims Wiki, co jest chyba dość oczywiste i łączy się na prawach licencji Wikimedia :v

      Nie zauważyłam żeby ktoś Cię obraził, a wspomniani przez Ciebie użytkownicy przyszli gdyż na discordzie odbywała się rozmowa nt. tego wątku.

        Wczytuję edytor...
    • Poza tym prawie wszyscy biorący faktyczny udział w tym wątku należą do administracji Simspedii więc nie wiem czego się spodziewałaś.

      Siląc się na walkę/konfrontację z czymś musisz się przygotować na przewagę liczebną, nikt Ci nie bronił przyprowadzić jakichś znajomych którzy by Cię poprali.

        Wczytuję edytor...
    • Użytkownik Fandomu
        Wczytuję edytor...
Daj okejkę tej wiadomości
Przyznano okejkę tej wiadomości!
Zobacz kto dał okejkę tej wiadomości
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.